Sobota, 7 Lutego
Pierwsza Księga Królewska 3,4-13.
Król Salomon udał się do Gibeonu, aby tam złożyć ofiarę, bo tam była wielka wyżyna. Salomon złożył na owym ołtarzu tysiąc ofiar całopalnych.
W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: «Proś o to, co mam ci dać».
A Salomon odrzekł: «Ty okazywałeś Twemu słudze, Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna zasiadającego na jego tronie po dziś dzień.
Teraz więc, o Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić.
Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa.
Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?»
Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił.
Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych,
więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie.
I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów».
Księga Psalmów 119(118),9.10.11.12.13.14.
Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości?
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego swego serca szukam Ciebie,
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.
W sercu swoim zachowuję Twe słowa,
aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
Błogosławiony jesteś, o Panie,
naucz mnie swoich ustaw.
Opowiadam swoimi wargami
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi wskazanej
przez Twe upomnienia,
niż z wszelkiego bogactwa.
Ewangelia wg św. Marka 6,30-34.
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali.
A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno.
Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.
Św. Zenon z Werony
O miłości, jaka ty jesteś dobra i hojna! Jak potężna! Niczego nie posiada ten, który ciebie nie ma. To ty mogłaś uczynić z Boga człowieka. Kazałaś Mu się uniżyć i oddalić na pewien czas od Jego wielkiego majestatu. Uwięziłaś Go przez dziewięć miesięcy w łonie Dziewicy. Uzdrowiłaś Ewę w Maryi. Odnowiłaś Adama w Chrystusie. Przygotowałaś krzyż dla zbawienia zagubionego świata.
O miłości, aby odziać nagiego, stajesz się nagą. Dla ciebie głód jest obfitym posiłkiem, jeśli zgłodniały ubogi zjadł twój chleb. Twoje bogactwo polega na przeznaczeniu twoich dóbr dziełom miłosierdzia. Jedynie ty nie pozwalasz się prosić. Bez zwłoki wspierasz uciśnionych, nawet twoim kosztem, niezależnie od stopnia ich nieszczęścia. Jesteś okiem niewidomych, stopą chromych, wierną tarczą wdów i sierot. Tak miłujesz twoich nieprzyjaciół, że nikt nie widzi różnicy między nimi a twoimi przyjaciółmi.
To ty, o miłości, jednoczysz tajemnice niebieskie z rzeczami ludzkimi i tajemnice ludzkie z rzeczami niebieskimi. Jesteś strażniczką rzeczy boskich. To ty, w Ojcu, rządzisz i rozkazujesz wszystkiemu, ty jesteś posłuszeństwem Syna, ty radujesz się w Duchu Świętym. Ponieważ jesteś jedna w Trzech Osobach, to nie podlegasz podziałowi. Tryskając ze źródła, jakim jest Ojciec, wylewasz się całkowicie w Synu, nie oddalając się od Ojca. Słusznie jest powiedziane: „Bóg jest miłością” (1J 4,16), bo ty sama kierujesz mocą Trójcy.
Źródło: http://ewangelia.org/rss/v2/evangelizo_rss-pl.xml